Justin Bieber (Zwyczajny chłopak który lubi nawiązywać nowe znajomości )
Obudziłam się rano, wstałam wzięłam prysznic ubrałam się tak
(http://www.damsko.pl/31974/Przesliczna_sukienka.html), uczesałam i zrobiłam wszystkie potrzebne rzeczy . Zeszłam na duł śniadanie już na mnie czekało a przy nim kartka "pojechaliśmy na zakupy wrócimy około 15 " A była dopiero 11 zjadłam i wyszłam przed dom , usiadłam na schodach i patrzyłam się na drogę . Była śliczna pogoda było ciepło i świeciło słońce siedziałam i patrzyłam się To na drogę to na niebo . w pewnym momencie po drodze szła gromadka chłopaków . Spojrzałam się na nich i uśmiechnęłam , Słyszałam jak jeden mówi do drugiego " Uuuu stary ale masz nową sąsiadeczkę " zaśmiałam się i weszłam do domu. Postanowiłam pójść nad ten stawek co wczoraj byłam.. Zostawiłam tylko kartkę dla rodziców na wypadek jak by wrócili a mnie by nie było "Poszłam się przejść jak by co dzwońcie". wzięłam potrzebne rzeczy i wyszłam zamykając dom na klucz. Szłam po krótkiej chwili byłam już na miejscu i usiadłam na trawie patrząc się na stawik i co jest dokoła niego. " Fascynowało mnie to było ładniej niż W Orlik" Zamknęłam oczy i słuchałam głosu ptaków. Nagle usłyszałam że ktoś idzie odwróciłam się
-No cześć mała - To był jeden z tych chłopaków których szło koło mojego domu
- Eee a my się znamy że jestem Mała - zapytałam
-Nie ale fajnie by było gdybyś się przedstawiła
-Hahaha - zaśmiałam się
- co wy tym takiego śmiesznego zapytał ?
-Ja a może ty w końcu ty tu przyszedleś.
-No może i masz racje wiec jestem Justin.Teraz twoja kolej wiec ?
- Jestem Nell
- Miło mi. Widziałem że się niedawno przeprowadziłaś.
- niedawno dopiero wczoraj.
- I widzisz już kogoś poznałaś powinnaś się cieszyć.
- Nie wcale się nie ciesze, bo zostawiłam w tamtym mieście wszystkich którzy są dla mnie ważni. A tu nie mam nikogo oprócz moich rodziców. Ale to nie twoja sprawa.
- Może zacząć być moja jeśli tylko będziesz chciała mi o niej opowiedzieć- uśmiechnął się do mnie
- Nie wiem pomyśle nad tym- W tym momencie zadzwonił telefon "Mama"
- tak Mamo
-chodź na obiad bo już jest gotowy
- Dobrze już idę
- Musze już iść - powiedziałam do chłopaka wstałam i poszłam. Po chwili usłyszałam że ,ktoś za mną biegnie to był Justin. Odwróciłam się i spytałam się co chce a on odpowiedział
- Mogę cie odprowadzić? bo i tak idę w tamtą stronę . - Pomyślałam czemu nie przecież i tak nie mam nic do stracenia
- Tu Mieszkam. To cześć
-Poczekaj chwile
-A co ?
- Dasz mi swój nr telefonu
-A po co ci spytałam
- A tak odpowiedział
-A jak "a tak " to tak to trzeba SB zasłużyć. zaśmiałam się i powiedziałam ponownie część.
-Usłyszałam tylko pa i do zobaczenia i zobaczyłam uśmiechniętą twarz Justina. Ne wiedziałam czemu , przecież nie dałam mu numeru ale dobra. W końcu weszłam do domu i zamknęłam drzwi .
Wakacje już minęły został ostatni dzień. Bo jutro miałam iść do nawet szkoły do Liceum.Strasznie się denerwowałam i przez cały dzień myślałam w co mam się ubrać i jak będzie w nowej szkole. Nie wiedział czy znajdę tak kogoś ciekawego, przecież nawet nikogo tam nie znałam.
- Nell zejdź na kolacje - krzyknęła mama
-Już idę - byłam strasznie głodna jak nigdy
-Mmmm Naleśniki -krzyknęłam i usiadłam do stołu .Uwielbiałam je a szczególnie jak robiła je moja mama były przepyszne
-I jak Nell przygotowania na jutro
-Na jutro ? eee .. Zupełnie zapomniałam że jutro jest początek roku, A przecież przez cały dzień myślałam Jak będzie
-No jutro idziesz przecież do Liceum ?
- NO tak . Nie wiem mamo boje się przecież ja nikogo tam nie znam
- Oj przecież poradzisz SB wierze w ciebie
-A co jak nie ? - w tym momencie do kuchni wszedł tata
-Smacznego powiedział i pocałował mnie w głowę.
-Dziękuję uśmiechnęłam się. I zaczęłam nadal dyskutować z mamą.
- Mamo To nie jest już gimnazjum nie wszystkich są tacy jak w tamtej szkole
- No nie będą identyczni ale zawsze może ktoś być bardziej interesujący niż w tamtej szkole.
-Wątpię w to
-To nie wątp powiedział tata
- Uśmiechnęłam się tylko sztuczne i podziękowałam za kolacje poszłam na górę do pokoju wzięłam wszystkie potrzebne rzeczy i poszłam do łazienki się wykąpać zdjęłam z Sb wszystko i weszłam pod pryśnic siedziałam tam tych ba z pół godziny ale nie chciałam wychodzić było tak miło. W końcu wyszłam wytarłam się założyłam czystą bieliznę wysuszyłam włosy umyłam zęby i poszłam do SB. Wzięłam laptopa przeleciałam wszystkie story internetowe ale nic ciekawego nie było. Weszłam na skype i zobaczyłam że jest Mell . zadzwoniłam
-Cześć jak tam u was ? spytałam
- Hej. NO dobrze tylko ciebie nie ma a jutro do szkoły i z kim ja będę siedziała ?
- Zaśmiałam się :D Hahahaha znajdziesz sobie kogoś na pewno do plotkowania na lekcjach
-śmiałyśmy się i rozmawiałyśmy przez dłuższy czas.. - W końcu spytałam bo bardzo się martwiłam i dawno z nim nie rozmawiałam.
-A gdzie Alex ?
-Nie wiem ostatnio rzadko się widujemy w ogóle wychodzi gdzieś z kolegami a ja z innymi znajomymi. Wo gule wszystko się zmieniło od twojego wyjazdy. Wróć do nas Nell
- Uwierz chciała bym ale może w następnym tygodniu przyjadę was odwiedzić
-NO mam nadzieje. Strasznie za tobą tęsknię i Aleks pewnie też
-No nie wiem nie wiem, w końcu zobaczyłam że na skype wszedł Alex. Od razu do niego zadzwoniłam
-Hej Misiaku. Hej powiedział też Mell
- Hej .Usłyszałam tylko tyle
- CO tam u ciebie?
- Dobrze jutro do szkoły,
-Nie mówił nic o mnie i w ogóle. Wgl nie wiedziałam czemu taki jest przeczuwałam że coś się dzieje, Ale nic nie mówiłam w końcu Jak by coś było to by mi powiedział usłyszałam tylko
- Tęsknie za tobą
- A za tobą też. - jeszcze przez chwile rozmawialiśmy ale cały czas było jakoś dziwnie nie wiedziałam czemu. W końcu musiałam kończyć jutro szkoła a nie chciałam wyglądać pierwszego dnia jak jakiś upiór powiedział tylko
-Ja muszę kończyć PAPAPA tęsknie i Zamknie-łam laptopa.
_____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Przepraszamy za taką długą przerwę :)
Komentujcie udostępniajcie, będziemy mile zaskoczone :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz