Rozdział 10
Jestem już w domu, zaczynam nowy etap, etap z Justinem i mam nadzieję, że może zapomnę o wszystkim co przydarzyło mi się w rodzinnym mieście. Choć niektórych chwil nie da się zapomnieć, nawet chyba nie chce zapomnieć tych chwil które przeżyłam tam z Justinem i jak się wtedy czułam pierwszy raz w życiu.
- Hej Nel. - powiedziała mama
- Hej mamo, co tam? - zapytałam
- No opowiadaj mi. Jak tam u babci? U Aleksa i u Melanie?
- A u babci wszystko w porządku. - odpowiedziałam, lecz nie chciałam opowiadać mamie o Aeksie i Mel, chciałam to przed nią ukryć. Zrobiło mi się przykro
- Nel coś się stało?
- Nie nic, przecież wszystko było świee.. tnie.
- Widzę, że coś się dzieje, przede mną tego nie ukryjesz. Powiedz mi co się stało w ten weekend.
- Boże nic.! - krzyknęłam
- I tak wiesz, że ci nie wierzę.
- Rozstałam się z Aleksem zadowolona?! - rozpłakałam się i pobiegłam na górę. Rzuciłam się na łóżko, i za chwilę usłyszałam pukanie. Tak jak myślałam, to była mama.
- Czego? - zapytałam
- Możemy porozmawiać na spokojnie? - zapytała mama
- Proszę wejdź.
- Ej mała przecież w życiu będziesz miała jeszcze wielu chłopców. Wiem co mówię, zanim poznałam twojego tatę przechodziłam dokładnie przez to samo co ty teraz.
- Wcale nie jestem mała. Ale ty nic nie rozumiesz, on mnie zdradził. Zdradził z moją najlepszą byłą przyjaciółką. - nie wytrzymywałam już i zaczęłam płakać.
- Chodź tu do mnie -powiedziała a ja się w nią wtuliłam.-A co z Justinem ?
- A z Justnem dobrze, strasznie mi wtedy pomógł i się trochę bliżej poznaliśmy- uśmiechnęłam się na samą myśl o nim.
- A widzisz Nel, już masz na swojej drodze nową szanse teraz tylko trzeba ją wykorzystać.
- Tak tak wiem i liczę na to i on zresztą też, bardzo mu ufam.
- No to się cieszę tylko uważaj Nel bardzo cię proszę.
- Mamo?! -Powiedziałam i spojrzałam się krzywo.
- No co różne pomysły mogą mu przyjść do głowy
- Chyba raczej nie, znam go. Dobra idź już bo jeszcze coś jeszcze wymyślisz.
- Wiesz że, cie Kocham ?
- Tak tak wiem i dziękuje za to co zrobiłaś
- Nie masz za co dziękować, po prostu jestem twoja mamą i cię bardzo kocham
- Wiem a teraz już idź - pocałowałam ją w policzek i mocno uściskałam. Cieszyłam się, że mam taki kontakt z mamą, zawsze mogłam z nią porozmawiać o wszystkim, byłyśmy jak przyjaciółki, to ona zastępowała mi w tym momencie Melanie. Mogę jej zaufać, i wiem, że nigdy mnie nie opuści.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz